To nie tak, Romanesco. Po prostu niektórzy dopiero zauważyli ten temat.
Z resztą jego tytuł nie wskazuje że ktoś ma problemy.
Moja Mama też jest chora, nie jest to ten sam kaliber choroby, ale wczoraj bardzo sie o Nią bałem (wysokie ciśnienie, puls 160!!!). I była bardzo słaba, dostała kroplówkę. Dziś juz chyba jest lepiej.
A w zeszłym roku przeżyliśmy stratę dwóch bliskich Osób.
O takich rzeczach trudno mówić czy pisać. Żadne słowa nie są wystarczające i nie wyrażą tego co byśmy chcieli. Poza tym ja zawsze odnosze wrażenie, że "mi łatwo mówić i pocieszać bo mnie to nie dotyczy", dlatego staram sie być oszczędny w słowach i raczej .. zrozumieć.
Mam nadzieje że Twój Ojciec dojdzie do siebie, życze Wam tego z całego serca. I mam nadzieje że spędzicie z Nim jeszcze niejedne Święta.
PS. Rok temu tuż po Świętach odeszła moja Babcia. Ostatni raz rozmawiałem z nią pierwszego dnia Świąt i nie podejrzewałem nawet że to ta ostatnia rozmowa. Potem zasnęła i juz sie nie obudziła

Mieszkaliśmy w jednym domu i teraz jest tak pusto...