Cytat:
Napisany przez joujoujou
A pompatyczne/górnolotne słowa na tle gwiaździstego sztandaru były?

|
Nawet niespecjalnie dużo. Jakoś mnie nie tknęło.
Ale załatwili go inaczej:
kilka miliardów ludzi poszło do piachu, a kilka setek ocalałych wpatruje się w monitory, bo tatuś nie wraca... A jak się zjawił, to oczywiście wybuch radości, ogólne gratulacje i klepanie się po plecach - typowe dla tego typu hamerykańskich produkcji. Ja na miejscu scenarzystów przerwał bym ten wybuch radości jakimś większym głazem rozwalającym ten stateczek - wszyscy giną i film od razu lepszy