Dla mnie to o tyle głupie, że to zwierze zginie i tak w sposób mało humanitarny.
Bo po przyniesieniu do domu wyciągną go z wody i uduszą.
Nie oszukujmy sie, myśle że wiele z karpi kończy w taki sposób, bo gospodyni nie ma dość nerwów by mu uciąć łeb. W domu mieliśmy przypadek gdy martwy (ze sklepu) - jak myśleliśmy - karp zaczął oddychać, ale ze był w foliowej siatce nie szło mu za dobrze.... Nie było to miłe, dla karpia z pewnością też nie. Brat lekarz go uśmiercił, ale ja bym nie chciał. Troche głupio jak pomyśle że zabijając go wyświadcze mu przysługe. A moze lepiej zanieść go nad jezioro i wypuścić.
Dla mnie to w ogóle głupota że ludzie kupują żywe karpie i zabijają je w domach. Ludzie to dzikie bydło gdzies na YT jest filmik jak gościo smaży żywą rybę (częśc smaży , a drugą częśc chłodzi żeby ryba żyła).
To jest chore, karpie powinny być sprzedawane martwe, a zabijane profesjonalnie.
Z reszta co tu duzo mówić, przykładów jest tysiące. A kraby itd gotowane żywcem. Fajne danie
Osobiście nie lubie karpia, ma za dużo ości. A juz z zabijaniem to w ogóle "nieopłacalna" potrawa.