Może dla Ciebie to rzeczy oczywiste, ale nie dla każdego. Moj post nie odnosi sie do poprzednich, tak mnie napadło aby coś napisać po świątecznych obserwacjach

A to najlepszy temat do tego.
Znam pare osób które kupiły lustro w nadziei na lepsze zdjęcia - lepsze co prawda są, ale wciąż nie takie jak by sie chciało. I mówią że ja robie piękne zdjęcia (aparatem za 700zł). Dużo pieniędzy wydanych, a okazuje sie ze trzeba jeszcze sporo dołożyć
Ja sie tu bron Boże nie unosze ani nic z tych rzeczy, chciałem tylko zwrócić uwage na stwierdzenia w stylu "zakup tego kompaktu (powiedzmy SX20 IS) jest bez sensu bo za tyle możemy prawie mieć najtańszą lustrzankę".
No i właśnie - "najtańsza lustrzanka" to troche mylące, bo body to część zestawu. Ktoś mający na wydanie na aparat 2-3k zł raczej o lustrzance myśleć nie powinien, a jeżeli już sie decyduje to sprawę porządnie przemyśleć, wybrać system (od tego będzie zależało jakie obiektywy będzie "kolekcjonował" itd). No chyba że złe ulokowanie paru tysięcy mu nie przeszkadza.
Oczywiście może sie zdarzyć ze komuś lustro z kitem w zupełności wystarczy i będzie zadowolony, ale wydaje mi się że zakup lustrzanki powinien być świadomy, tzn trzeba znać sie na sprzęcie żeby wiedzieć co kupić, jaki obiektyw jest MI potrzebny (czy fotografuje krajobrazy, wnętrza itd), co oznaczają te wszystkie "magiczne" cyferki itd. Przy okazji obliczyć czy koszty zestawu mnie nie przerosną. Inaczej mozna sobie zafundować problem.
Jeżeli kogoś hybryda ogranicza, to kitowa lustrzanka będzie prawdopodobnie ograniczać jeszcze bardziej. Kitem oczywiście można zrobić porządne zdjęcie, ale wielu zdjęć też nie zrobimy. Np makro...