Podgląd pojedynczego posta
Stary 02.01.2010, 14:36   #3311
andrzejj9
the one
CDRinfo VIP
 
Avatar użytkownika andrzejj9
 
Data rejestracji: 08.12.2002
Lokalizacja: Wrocław
Posty: 17,901
andrzejj9 jest świetnie znany wszystkim <550 - 649 pkt>andrzejj9 jest świetnie znany wszystkim <550 - 649 pkt>andrzejj9 jest świetnie znany wszystkim <550 - 649 pkt>andrzejj9 jest świetnie znany wszystkim <550 - 649 pkt>andrzejj9 jest świetnie znany wszystkim <550 - 649 pkt>andrzejj9 jest świetnie znany wszystkim <550 - 649 pkt>
Ja też już byłem na Avatarze. Uczucia mam mieszane..

Z jednej strony nawet przyjemny film, z drugiej.. taka prosta bajeczka. Nic więcej ponad to, co setki już razy przedstawiano w podobnych produkcjach.

To, co rzeczywiście zwraca pewną uwagę, to efekty, ale nie efekty same w sobie, bo te również niczym nie wyróżniają się z dziesiątek nowych filmów, ale wykreowania obcego świata jako całości. Jest to ciekawe i dobrze zrobione, choć i tutaj można by się wielu rzeczy przyczepić. Dla mnie przede wszystkim był on zbyt mało szczegółowy. Niektórzy za tą szczegółowość właśnie chwalili, ale ja mam dokładnie przeciwne odczucia. Całość wydaje się taka płytka i powierzchowna. Co zresztą poza wartą wizualną dotyczy również fabuły.

Fabuła jako taka jest niestety bardzo prosta i jakiekolwiek mówienie o przełomie w filmach tego typu (no chyba, że pod względem sposobu przedstawienia) jest zupełnie nie na miejscu. Ale marketing obecny jest na każdym kroku i trudno oczekiwać, żeby tutaj było inaczej. Mamy dość prostą, banalną miejscami historyjkę, swoją drogą praktycznie w całości przedstawioną w dwuminutowym trailerze (co niestety również o czymś świadczy), o starych jak świat wątkach miłosnych i wojennych. Całość absolutnie w najmniejszym nawet stopniu nie wykracza ponad obowiązujący od wielu lat standard. Na szczęście jednocześnie jest to dość dobrze przedstawione, dzięki czemu można oglądać bez poczucia, że jest to durna bajeczka dla małych dzieci. Bajeczka to jest (i niestety nic więcej), ale względnie inteligentna i sensowna. Można spokojnie obejrzeć, trochę nawet wczuwając się w akcję i opowiedzianą historię.

Zdecydowanie dobra jest gra aktorów i to zarówno ludzi, jak i ich 'avatarowych' postaci. To swoją drogą zostało przygotowane naprawdę dobrze i podobieństwo postaci avatarów, do grających ich aktorów jest bardzo fajne. Jedynie w przypadku głównej bohaterki trochę mi zajęło dojście do tego, kto ją gra. Ale to pewnie dlatego, że nie jest jeszcze bardzo znana, a ja widziałem ją raptem w dwóch filmach, z czego w jednym grała jakieś 30 sekund. W każdym razie dobrana do roli została tu bardzo dobrze i bardzo pasowała do swojej postaci. Świetnie zagrała również emocje, zwłaszcza w dwóch czy trzech scenach.

Wracając jeszcze do efektów, fajne są niektóre modele postaci, zwłaszcza zwierząt zamieszkujących Pandorę. Nic to jakoś super odkrywczego, ale te jaskrawe kolory, światełka i różnorodność są bardzo miłe dla oka. Elementy bardziej 'ludzkie', czyli bronie, pojazdy i infrastruktura już mniej rzucały się w oczy, ale może i taki był zamiar. Na pewno dobrze zrobione zostały najważniejsze modele tubylców i te można oglądać z przyjemnością. Co w połączeniu z dobrą (choć nie zawsze) animacją robi dobre wizualne wrażenie.


Podsumowując - żadnym przełomem Avatar zdecydowanie nie jest, a jakiekolwiek nagrody dla niego, może poza efektami, będą jak dla mnie bardziej 'polityczne' (w sensie, że głośny film, głośnego twórcy nagrodzony zostać musi), niż rzeczywiście zasłużone. Niemniej film jako taki ogląda się przyjemnie i ja wyszedłem z kina zadowolony (to powyższe narzekanie to bardziej odpowiedź na robienie ósmego cudu świata z czegoś, co na to raczej nie zasługuje - na IMDB i Filmwebie film jest już w pierwszej setce filmów wszechczasów, a przez jakiś czas był (a może i jest) w pierwsze dziesiątce. To, podobnie jak w przypadku ostatniego Batmana, duże nieporozumienie). Historia jest banalna, ale dobrze przedstawiona, efekty bez żadnej rewolucji, ale bardzo ładne, a całość całkiem nieźle zgrana ze sobą. Kilka scen można by pominąć, kilka z kolei rozwinąć (bo mam wrażenie, że całość miała jednak być trochę głębsza, ale przez nieodpowiednie przedstawienie niektórych elementów, czy scen nie zwróciły one należytej uwagi), ale ogólnie i tak jest dobrze. Na tyle, że w film można się wczuć i dopingować jedynym właściwym jego bohaterom

Aha, ja oglądałem wersję zwykłą (nie trójwymiarową), bo bałem się, że ta w 3D nie będzie dla mnie 'oglądalna' (tak, jak książki i obrazki w trójwymiarze mogę oglądać spokojnie, tak tych filmików w pseudo 3D z kolorowymi okularami już nie - kompletnie nic w tym nie widzę), ale jeśli efekt jest dobry, to chyba warto od razu wybrać się na taką. Zwłaszcza, że przy zwykłej coraz bardziej doskwiera jednak mała rozdzielczość na ekranie kina. To po kilku już tytułach obejrzanych nawet tylko na monitorze, ale w Blu-ray'u coraz bardziej mi przeszkadza. Niemniej nawet przy tej wersji efekty są ładne i całość atrakcyjna. Nie jest rewelacja, ani żaden przełom, ale film jest dobry (może nawet bardzo dobry) i warto go obejrzeć. Tylko nie nastawiać się na nie wiadomo jakie cudo.

8/10


ps. Jeszcze jedną zaletą filmu jest dla mnie jego długość - około 2,5 godziny. Zaletą dlatego, że jednak w większości filmu trzyma się na siłę tej półtorej godziny, spłaszczając kosztem tego fabułę. Tu tego na szczęście nie było, a pomimo długości czas w kinie się nie dłużył. Zdecydowanie bardziej wolę takie rozwiązania, chociaż po seansie doszedłem do wniosku, że można było skusić się na jeszcze inne - które mogłoby zwiększyć zyski i może dodać całości popularności. Mam na myśli rozszerzenie historii (co spokojnie można było zrobić, bo tak jak pisałem wcześniej, niektóre wątki sprawiały wrażenie pominiętych) i zrobienie z niej trylogii na wzór Matrixa czy Władcy Pierścieni. W sumie jako widz powinienem się cieszyć, że tak nie postąpiono, niemniej efekt takich trzech dwugodzinnych filmów zamiast jednego, z bardziej szczegółowa i tym samym wciągającą fabułą, byłby chyba lepszy.
__________________


neverending path to perfection..
andrzejj9 jest offline   Odpowiedz cytując ten post