Cytat:
Napisany przez andrzejj9
Fragment opisu książki na Empik.com:
Film wszechczasów? Dzieło pokroju Tolkiena? Zburzona bariera między ekranem a widzem..?? Cholera to na jakim ja filmie byłem..?
Swoją drogą czytając taki bełkot nie dziwię się, że Avatar przekroczył już chyba granicę miliarda dolarów przychodów. Nie żebym twierdził, że film jest zły i na to nie zasługuje (chociaż..), ale bez przesady - to dalej tylko ładnie zrobiona, względnie ambitna, ale ciągle bajeczka.
|
A bajeczka nie może być dochodowa?
W dodatku dobrze zrobiona?
Przecież w tym filmie o to chodzi, żeby zachwycał tym jak jest zrobiony a nie tym co opowiada. Bo to już kwestia poboczna czy komuś się ta historia podoba czy nie. Tu się liczą efekty 3D. Przynajmniej dla mnie.
Co do filmu wszech czasów to przesada. Choć na pewno jest to ważny film w historii kina.
No ale czego oczekiwać od producentów?
Dzisiaj wszystko wymaga działań marketingowych.
Jeśli liczysz, że producenci i sprzedawcy zamiast wychwalać w Niebiosa swe produkty, zaczną mówić prawdę, to chyba żyjesz na Pandorze