Cytat:
Napisany przez ed hunter
Smartek, wstydź się, jak nie znasz przełomowych filmów w historii kina. 
|
Nie znam?
To "przełomowe filmy" są "odgórnie" jako takie ustalone i każdy musi je za takie postrzegać, tak?
Cytat:
Nosferatu, W samo południe, Siedmiu samurajów, Pół żartem, pół serio, 2001: Odyseja kosmiczna, Rejs, Mechaniczna pomarańcza, Ojciec chrzestny I, Lot nad kukułczym gniazdem, Lśnienie, Gwiezdne wojny, Pulp fiction, American Beauty, Traffic (ostatnio w TV był)... i wiele, wiele innych pokazywało coś po raz pierwszy i w przełomowy sposób.
|
Zostawiłem te, które widziałem, resztę wyciąłem.
Poza (również bajką) serią Gwiezdnych Wojen nic więcej nie zrobiło na mnie jakiegoś ogromnego wrażenia. Pulp Fiction to pokręcone bzdety Tarantino, Ojciec Chrzestny ma tylko fajny soundtrack, a jako film był strasznie nudny, Lśnienie oglądałem dawno i średnio pamiętam, ale tutaj może i było coś przełomowego, a Lot nad kukułczym gniazdem to takie sruty-druty ;-).
Moim zdaniem niektórzy na siłę próbują wmówić innym, że coś jest "cool", a fenomenu kilku w/w już chyba nigdy nie zrozumiem...