|
Surogaci
Pisząc o tym filmie jakiś czas w temacie o oczekiwanych premierach napisałem, że mam nadzieję, że nie skopią bardzo ciekawego tematu. Niestety nadzieje były próżne..
Generalnie film nie jest zły, ale nie jest też dobry. Jest taki średni, nijaki. Ogląda się, ale nie towarzyszą temu kompletnie żadne emocje. Fabuła się toczy, ma nawet jakiś sens, chociaż ambitna zdecydowanie nie jest i w sumie nic z tego nie wynika. Obejrzeć można, ale tak właściwie po co (może jedynie dla przesłania).
Jedynie końcówka jest lepsza, chociaż też taka bez emocji (mimo, że powinny być). Sam nie wiem, może po prostu za dużo po tym temacie oczekiwałem. Chociaż Bruce Willis zwykle gra w lepszych produkcjach..
Aha, no i jeszcze jedna rzecz -długość. Film trwa jakieś 80 minut i to czuć. Jest po prostu krótki i prosty, nie ma czasu, żeby w cokolwiek się wciągnąć, bo zaraz film się kończy, a przez to fabuła jest bardzo skrótowa i nieskomplikowana. To to, co napisałem ostatnio o Avatarze - że podoba mi się długość, nie oszczędzano na siłę czasu po to, żeby koniecznie zmieścić się w półtorej godziny, czy nawet dwóch. W Surogatach tak robiono i z bardzo negatywnym efektem. Film bardzo wiele by zyskał, gdyby trwał wyraźnie dłużej, a wątki były bardziej rozwinięte. Szkoda.
5/10
__________________
neverending path to perfection..
|