|
Był lód, ale to za sprawą odśnieżarek co sypały piasek... jak na to popadał później marznący deszcz i deszcz ze śniegiem a w końcu śnieg to naprawdę była katastrofa... w rowach, w zaspach co chwile widziałem samochód... jak przyjechałem samochód schowałem do garażu i wyciągnę go dopiero jak to się wszystko ustąpi... zresztą miałem problem z wjechaniem do garażu, bo przysypało na pół metra, musiałem najpierw z szufla biegać i odśnieżać... namachałem się dzisiaj na całego...
__________________
----------
pozdrawiam
|