Mnie już szlag trafia z moim internetem . Netia na kablach TP . internet rozłącza się co około 1-2 min ... na 1-4 min

****ica mnie już chwyta . Pierwszego neta miałem neo 640 kb potem 2 mbit przez 2 lata a następnie net z netii 6 mbit przez 3 lata . Tak duże problemy zaczęły się dopiero teraz na początku roku ... Dzwonię do netii co jest grane ... a ci do mnie, że wg. TP mogę mieć u siebie max 1 mbit !! SIC !
bo jestem za daleko od centrali i stąd te problemy ...

To ja się qwa pytam jak to jest, że przez tyle czasu jest okay ! BA ! w dzień jest trochę lepiej bo w nocy to masakra ... posta piszę średnio 5 min a wysyłam 20 !! Przez 5 lat wszytko super i nagle po 5 latach centrala mi się oddaliła ?! i już za daleko jest ?!
A teraz najlepsze sąsiad też ma netię na kablach tpsa ... 1 mbit i ma to samo ... a żeby było jeszcze lepiej znajomy 3 ulice dalej też ma 1 mbit i też ma to samo ...
Dzwonię na info netii i mówię co jest grane i niech mi nie wciskają, że za daleko jestem, ale to tylko netiia i kobiety w popłochu powtarzają tą samą kwestię tpsa twierdzi i tpsa twierdzi ...
Internet a przede wszystkim szybki internet potrzebny mi jest do pracy ...
Wychodzi na to, że jestem w czarnej dupie a mamy XXI w. śmiech na sali .
Co mogłem zrobić to złożyłem zamówienie na neo 6 mbit bo to max dla mojego komunistycznego kabla naziemnego choć 30 m ode mnie jest studzienka dialogu oraz tpsa ze światłowodem
Zobaczymy co tpsa odpiszę ... może być tak, ze tylko dla netii jest za daleko dla centrali a nagle tpsa skraca odległości i już będzie dobrze ...
Generalnie to już sam nie wiem co mam zrobić