Dyrektor pewnej francuskiej firmy zebral swoich pracowników:
- Zbliza sie jubileusz naszej firmy. Trzeba go zorganizowac tak, zeby caly
Paryz o nim mówil. Jednoczesnie nalezy zredukowac koszty do minimum. Trzeba
tez pamietac, ze jubileusz wam, pracownikom, musi przyniesc wiele radosci.
Sa jakies pomysly?
- Tak! - slychac glos gdzies z tylu - Musi pan, prezesie, skoczyc z Wiezy
Eiffla. Caly Paryz sie o tym dowie, koszt bedzie niewielki... A co do
zadowolenia pracowników...
Szef krzyczy na pracownika:
- Spac to pan moze u siebie w domu a nie w firmie!
- Dzieki szefie, juz sie zbieram.
Szef wrócil z lunchu w bardzo dobrym humorze i zwolal wszystkich
pracowników, by wysluchali kilku dowcipów, które uslyszal. Wszyscy smiali
sie do rozpuku, oprócz jednej dziewczyny.
- O co chodzi? - przyczepil sie szef - Nie masz poczucie humoru?
- Nie musze sie smiac - odpowiedziala dziewczyna - Odchodze w piatek.
Szef zebral pracowników i mówi:
- Mam zla wiadomosc. Ze wzgledów oszczednosciowych musze kogos z was
zwolnic.
- Mnie nie, jestem mniejszoscia i moge oskarzyc cie o rasizm - szybko
reaguje czarnoskóry pracownik.
- Jestem kobieta, od razu wniose do sadu sprawe o seksistowskie traktowanie
- ostrzega sekretarka.
- Spróbuj mnie zwolnic, to pozwe cie i oskarze o dyskryminacje ze wzgledu
na wiek - wycedzil liczacy 70 lat kierownik dzialu.
Wtedy wszyscy spojrzeli na bezbronnego, mlodego, bialego, zdrowego
pracownika. Ten zastanowil sie chwile i wyszeptal:
- Ostatnio wydaje mi sie, ze jestem gejem...
Entuzjastycznie nastawiony do nowej pracy akwizytor - sprzedawca odkurzaczy
zapukal do pierwszych drzwi. Otworzyla mu kobieta, lecz zanim zdazyla cos
powiedziec ten wbiegl do domu, wpadl do salonu i zaczal rozrzucac po calym
dywanie rozmokniete krowie lajna.
- Prosze pani, jezeli ten wspanialy odkurzacz w cudowny i genialny sposób
nie posprzata tego, zobowiazuje sie zjesc to wszystko - mowi podniecony.
- A keczup pan chce ?
- Slucham ?
- Wlasnie sie wprowadzilam i elektrownia nie podpiela jeszcze pradu. nt>
Dzien kobiet, a tu jeden z podwladnych przynosi swojemu kierownikowi
(mezczyznie) kwiaty .
Kierownik zdumiony:
Co pan, przeciez to Dzien Kobiet!
- No wiem, ale pomyslalem ze przyniose panu, bo z pana taka ****a.
Jedzie rajd samochodowy przez Europe. Co 600 km rajd zatrzymuje sie aby
zatankowac paliwo. Po 8000 km tylko jeden samochód nie tankowal paliwa -
ten, w którym jechali studenci z Polski.
Kierownik rajdu podchodzi i pyta:
- Sluchajcie, przejechalismy 8000km a Wy ani razu nie tankowaliscie!
Dl aczego

?
- Aaaaaa, bo my kasy nie mamy.