|
Jest jedna (pewnie niejedna, ale po tej akurat sporadycznie przejeżdżam) ulica we Wrocławiu, gdzie też są progi zwalaniające, na szczęście nie te najgorsze, ale dość wysokie, kompletnie nieoznaczone. Na początku nie miały też linii poziomych, które w końcu namalowano, ale już się prawie starły, nie ma natomiast żadnych znaków pionowych. Ostatnio jechałem tam, jak było wszędzie pełno śniegu - na ulicy nie było widać kompletnie nic. Jak ktoś nie wie, że czeka go taka niespodzianka, to w pewnym momencie poczuje tylko, że podstakuje (na szczęście pewnie jadąc dość wolno), a przy tych warunkach pewnie dodatkowo wpadając w poślizg. A takich niespodzianek jest sporo..
__________________
neverending path to perfection..
|