Mój Roverek dzis dzielnie przez zaspy brnął. Ani razu sie nie zakopał, nawet wyjechał o własnych siłach, mimo że śniegu miał po pachy.
W końcu całoroczne oponki ma
Ktoś tak pięknie nie odśnieżył parking przed pracą, a pod śniegiem był lód.
Ale nie to żebym miał łatwo. Za to trzeba było ratować innych i 4 samochody odkopywałem.