Podgląd pojedynczego posta
Stary 14.01.2010, 13:06   #9
Jarson
Pa rampamer
Zlotowicz
 
Avatar użytkownika Jarson
 
Data rejestracji: 24.10.2006
Lokalizacja: Zachlajki
Posty: 10,563
Jarson ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>Jarson ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>Jarson ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>Jarson ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>Jarson ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>Jarson ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>Jarson ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>Jarson ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>Jarson ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>Jarson ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>Jarson ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>
Cytat:
Jak relacjonuje portal Gazeta.pl, podczas debaty padały takie interesujące propozycje, wśród nich obniżenie cen oryginalnej muzyki czy filmów, co mogłoby znacznie zmniejszyć internetowe piractwo. Propozycja ta jednak nie znalazła poparcia wśród debatujących, którzy stwierdzili, że własność intelektualna kosztuje, a społeczeństwo się bogaci.
Taak, oba twierdzenia bardzo prawdziwe. Ale jeśli w miastach byłoby ograniczenie prędkości do 150 km/h, a władze na propozycje o zmianie tego limitu powiedziałyby "nie ma sensu, bo szybsza jazda to zaoszczędzony czas, a nowe samochody mają coraz to lepsze zderzaki", to też byłoby prawdziwe.

Rozmawiałem ostatnio ze znajomym mieszkającym w Anglii, który kupił nową grę na PS3 za 5 funtów - dla niego równowartość 50 minut pracy. W Polsce nowa gra na PS3 nawet w promocji nie kosztuje zazwyczaj mniej niż 130 zł - dla większości Polaków to ok. póltorej dniówki. Ostatnio kupiłem sobie w Stokrotce Heroesa IV (akurat mi brakowało do kolekcji) za 19,90, niby tanio, ale gra jest przecież z bodajże 2002 roku...

Dawno temu byłem przekonany, że tak musi być, przecież gdybyśmy my płacili za muzykę, filmy, oprogramowanie ceny "na nasze kieszenie", to zachodni producenci tylko by na tym tracili, bo tam koszty są większe. Tyle, że to wygląda tak, że na zachodzie ceny są często niższe niż w Polsce.
__________________


Ostatnio zmieniany przez Jarson : 14.01.2010 o godz. 13:10
Jarson jest offline   Odpowiedz cytując ten post