Słoninkę wywiesiłem przed chwilą sikorkom, bogatki i modraszki się kręcą, sporo kosów też coś podżera, nie wiem czy pszenicę z karmnika, czy okruszki ciasta, gil też się kręcił przy domu, sroki złodziejki co kradną słoninę sikorkom, no i sójki cwaniaczki też dokazują.
Trzeba pszenicy i prosa dosypać do karmnika, bo biedne ptaszyska są głodne. Wróble chyba już całkiem zostały wyżarte przez sroki, ani jednego nie widziałem od lata.
-13 i słonko świeci.