Mój świętej pamięci duży fiat (świeć panie nad jego duszą) zapalał bez problemu przy -30. Była jedna taka zima w latach 80-tych.
Byle zapalać na sprzęgle, żeby nie robiła oporów skrzynia biegów ze zgęstniałym olejem.
No ale to moje auto do -5 zapalało bez ssania