-5, wciąż wieje tęgo. Cały dzień sypie, stopniowo coraz mniej, ale chwilami opady były intensywne.
O dziwo nie było większych opóźnień w ruchu komunikacji miejskiej. Widziałem za to, jak na przystanku kierowca nie wyhamował i uderzył autobus przed nim. Prawie nic się nie stało, gdyby miał jeszcze 1-1,5 metra, zdążyłby się zatrzymać, ale pasażerowie mieli chwilę rozrywki (przed kwadransem na mrozie w oczekiwaniu na kolejne autobusy)