Dyskusja: Zakup notebooka
Podgląd pojedynczego posta
Stary 29.01.2010, 10:30   #1129
andrzejj9
the one
CDRinfo VIP
 
Avatar użytkownika andrzejj9
 
Data rejestracji: 08.12.2002
Lokalizacja: Wrocław
Posty: 17,901
andrzejj9 jest świetnie znany wszystkim <550 - 649 pkt>andrzejj9 jest świetnie znany wszystkim <550 - 649 pkt>andrzejj9 jest świetnie znany wszystkim <550 - 649 pkt>andrzejj9 jest świetnie znany wszystkim <550 - 649 pkt>andrzejj9 jest świetnie znany wszystkim <550 - 649 pkt>andrzejj9 jest świetnie znany wszystkim <550 - 649 pkt>
Cytat:
Napisany przez sobrus Podgląd Wiadomości
Mój brat ma netbooka z prockiem Core2 Solo 1.4Ghz, Intel 4500HD , 3GB RAM i dysk 250GB, VHP czyli praktycznie w konfiguracji laptopa i do codziennej pracy wystarcza a jest bardzo mały. Do tego na baterii działa 8 godzin, a mój lapek działał trzy.... Waga coś ponad 1kg.
Po podłączeniu monitora i klawiatury mamy normalny komputer, a gdy trzeba zabieramy go ze sobą.
No właśnie - normalny komputer. Tylko, że ja decydując się na urządzenie przenośne tego typu właśnie chciałbym mieć normalny komputer. A nie jakąś bazę, która zaczyna nadawać się do pracy, kiedy podłączy się do niej monitor, klawiaturę, mysz, nagrywarkę, zasilacz i cholera wie co jeszcze. Pomijam już nawet fakt, ile to wtedy zaczyna kosztować i co robi się z łatwością przenoszenia.

Dla mnie notebook ma być funkcjonalnym odpowiednikiem komputera - nie ma to być domowe centrum rozrywki, ale skuteczne narzędzie pracy, czasami coś więcej. Ekran 15,4 - 15,6 '' w zupełności do tego wystarczaj, 14'' jest już trochę mały, ale ewentualnie akceptowalny, niżej to już wyraźnie mniejszy komfort obsługi, a granice 10-11'' to jakieś nieporozumienie. Może do sprawdzenia poczty, czy czegoś na szybko w internecie tak, ale to wtedy faktycznie wolałbym te możliwości mieć w komórce.

Przypomina mi się tutaj wczorajsza prezentacja nowego urządzenia Apple - Ipad i Steve Jobs mówiący na niej (całości nie widziałem, ale fragmenty) takie pierdoły, że wyjątkowo nawet analitycy nie zostali przekonani. "Nowe fenomenalne doznania w przeglądaniu internetu" (znaczy, że można go przeglądać dokładnie tak samo, jak na każdym net/notebooku, komputerze itp.) czy jakoś tak, możliwość zmiany tapety ekranu (pominę milczeniem). Ja rozumiem, że marketingowy bełkot rządzi się swoimi prawami, a w niektórych wypadkach potrafi ludzi przekonać do urządzeń, które w żaden sposób nie są funkcjonalne. Ale bez przesady.

Chociaż akurat netbook tu jeszcze jakieś zastosowanie ma. Od biedy nie jest to głupia rzecz na przykład na wykłady do robienia notatek, czy spotkań biznesowych nawet żeby przedstawić jakąś prezentację (oczywiście na rzutniku). Ale z drugiej strony jest to jakaś 'podróbka' notebooka, który również bardzo dobrze się do tego nadaje (a może być równie lekki i równie przenośny). A który dodatkowo umożliwia normalną, stacjonarną pracę.

Dla mnie to wszystko jest idealnym odzwierciedleniem jednej z głównych zasad powiedzmy marketingu mówiącej, że aby odnieść sukces należy albo robić coś najlepiej, albo robić coś jako pierwszy. Rynek notebooków się nasycił (w pewnym stopniu), należało więc wprowadzić coś nowego. Coś, co w założeniu miało być na zupełnie innej półce - mniejsze, dużo bardziej przenośnie, a jednocześnie wyraźnie tańsze. W praktyce uzyskaliśmy coś bardzo porównywalnego pod wszystkimi tymi kryteriami do notebooków, a jedynie dużo mniej wygodne w obsłudze. Ale skoro za taką cenę się sprzedaje..
__________________


neverending path to perfection..
andrzejj9 jest offline   Odpowiedz cytując ten post