|
A ja zastanawiam się nad kupnem drukarki z CISS. Bezpośrednią styczność z takim rozwiązaniem miałem tylko raz, ponad 10 lat temu w Anglii. Tamta drukarka (nawet nie pamiętam modelu) nie drukowała rewelacyjnych zdjęć, ale to była raczej kwestia urządzenia, a nie tuszy. A rzecz wydaje mi się ciekawa, nawet jak nie drukuje się bardzo dużo - ma się po prostu święty spokój z problemami wymienionymi wyżej przez Sobrusa.
Zastanawia mnie jedynie, czy te rozwiązanie nie ma wad typu zasychający po jakimś czasie tusz, czy coś w tym rodzaju.
|