Witam.
Odkopię
Znajomy wczoraj zaparkował w Katowicach
na ulicy przy osiedlu, parkuję tam prawie dziennie [mieszka tam jego luba]
Jak co dzień nikt nie miał problemu z przejazdem , dosłownie nikt ,ale wieczorem straż miejska zwineła mu samochód na parking no i 380zł+16zł+100złmandat
1pkt karny , straż miejska nie potrafiła przejechać berlingo

ale jakiś sprinter spoko dał rade
porobili zdjęcia ale takie że nic z nich nie wynika,na ulicy nie ma znaków poza ustąp na obu koncach
Czy można sie odwoływać /czy warto / może ktoś przeżył podobną przygodę
pozdrawiam