Dyskusja: Nadejszła zima
Podgląd pojedynczego posta
Stary 08.02.2010, 20:14   #576
Jarson
Pa rampamer
Zlotowicz
 
Avatar użytkownika Jarson
 
Data rejestracji: 24.10.2006
Lokalizacja: Zachlajki
Posty: 10,457
Jarson ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>Jarson ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>Jarson ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>Jarson ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>Jarson ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>Jarson ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>Jarson ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>Jarson ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>Jarson ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>Jarson ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>Jarson ma doskonałą reputację, jest przykładem osoby znającej się na rzeczy <2000 i więcej pkt>
Cytat:
Napisany przez andrzejj9 Podgląd Wiadomości
Czyli rozumiem, że globalne ocieplenie powoduje anomalie pogodowe, których efektem jest to, że jest zimniej niż zwykle? I jest to tylko potwierdzenie faktu istnienia ocieplenia klimatu?
To, że mamy chłodniejszą zimę to właściwie nie jest żaden dowód na nieistnienie ocieplenia klimatu - przecież kiedyś ostre zimy były znacznie częstsze, ponadto klimat a pogoda to dwie różne sprawy. Ale tak samo można powiedzieć, że nieco cieplejsze lata, które mieliśmy ostatnio, to też żaden dowód.

Jeśli wśród osób mówiących, że nie ma ocieplenia wykreślimy tych, którzy mają interes w tym, żeby tak mówić, a potem zrobimy dokładnie to samo po stronie tych, którzy mówią, że ocieplenie jest... to niewiele nam zostanie. Obie strony głoszą swoje, bo pierwszym opłaca się choćby sprzedawać ropę czy węgiel, drudzy zaś mają ciepłe posadki jako rządowi eksperci do spraw klimatu itp. I żadnym raczej szczególnie na ekologii nie zależy.

Są jeszcze ci obiektywni, ale jak tu ich wyłuskać z tego tłumu...
__________________

Jarson jest offline   Odpowiedz cytując ten post