Podgląd pojedynczego posta
Stary 12.02.2003, 15:05   #385
MacGyver
Team Member
 
Avatar użytkownika MacGyver
 
Data rejestracji: 14.05.2002
Lokalizacja: Cheyenne Mountain Complex
Posty: 5,320
MacGyver jak się przyłoży ma szansę zostać specem <150 - 249 pkt>MacGyver jak się przyłoży ma szansę zostać specem <150 - 249 pkt>MacGyver jak się przyłoży ma szansę zostać specem <150 - 249 pkt>
Kaska i Monika

Był piękny lipcowy dzien., moje imieniny. Rodziców w domu nie było, wiec zamierzałem urządzić drobna imprezie w gronie najbliższych kolegów i kilku koleżanek. Tak tez się stało. Impreza dobiegała końca, goście zaczęli się powoli rozchodzić do domu. Wtedy dziewczyny poprosiły nas by zadzwonić im po taksówkę. Gdy przyjechała taksówka wraz z kolega postanowiliśmy odprowadzić dziewczyny. Kiedy odjechały, ja i Bratek jeszcze chwile siedzieliśmy na schodach przed domem. Dochodziła północ. Zostaliśmy tylko my. Bratek miął nocować u mnie ponieważ mieszkał poza miastem a autobusy już nie kursowały. Siedzieliśmy tak chwile, gdy nagle otworzyły się drzwi sąsiedniego domu. Tam tez jak łatwo się domyślić kończyła się impreza, ale nie była to taka sobie balanga. To były 18 urodziny mojej sąsiadki, nie zostałem zaproszony ponieważ nie znalem tej dziewczyny, a po drugie była brzydka jak noc. Nasz wzrok przyciągnęły jednak całkiem nieźle kształty dwóch dziewczyn wychodzących z domu obok . Kierowały się w stronę przystanku autobusowego, ale przecież autobusy już nie jeździły. To był doskonały pretekst aby do nich zagadać. Podeszliśmy do nich i zaczęliśmy nawijać. Na pytanie dlaczego z 18-stki tak wcześnie wychodzą odpowiedziały ze było nudno. Zaproponowałem im aby weszły na chwilkę do nas skoro nie musza jeszcze iść do domu. Sam nie wiem jak się to stało , ale po naszych namowach zgodziły się. Jedna z nich nazywała się Monika, od razu mi się spodobała. Miała nie więcej jak 16 lat, ciemne włosy do ramion, długie nogi no i te czarne oczy. Kasia tez była niczego sobie, miała 17 lat, długie blond włosy, nie gorsze od koleżanki nogi, niebieskie oczy. Trochę pogadaliśmy, potem potańczyliśmy. Po prostu było super, nigdy nie liczyłem ze można się tak świetnie bawić w czworo. Kasia poprosiła Bratka aby poszli na spacer po okolicy, a on oczarowany jej uroda zgodził się. Zostałem sam na sam z Monika. Siedzieliśmy na kanapie, no i nie wytrzymałem. Zacząłem przybliżać się do niej, ona do mnie, w końcu zaczęliśmy się całować. Zaczęła pchać swój język do moich ust, zacząłem ja rozbierać. Zdjąłem z niej i tak skąpa bluzkę. Nie miała biustonosza. Piersi miała średniej wielkości. Całowałem jej szyje, zacząłem schodzić coraz niżej, doszedłem do piersi , ssałem jej sutki. Wyraźnie jej się to podobało bo zaczęła wzdychać z rozkoszy. Rozpiąłem jej spudniczke i włożyłem rękę pod majtki. Poczułem wilgotna i gotowa na rozkoszne doznania szparkę. Wtedy nagle przestała mnie całować, jak gdyby się wystraszyła, zaczęła mnie odpychać. Spytałem co się stało. Odpowiedziała ze się boi, bo jeszcze nigdy tego nie robiła z chłopakiem. Powiedziałem, ze będę delikatny i niech się nie boi tylko myśli o tym jak o przyjemności a nie jak o źle koniecznym. Zgodziła się. Nawet się nie zorientowałem kiedy już nie miąłem nic na sobie. Zdjąłem jej majteczki, położyłem ja na kanapie, całowałem jej brzuszek , zacząłem schodzić coraz niżej, rozchyliłem jej nogi i zacząłem delikatnie językiem wodzić po jej dziewiczej muszelce, a tym czasem mój przyjaciej był już duży i twardy jak skala. Nie mogłem się doczeka chwili kiedy w nią wejdę. Zaczęła głośno wzdychać, pieściłem językiem jej broszkę a palcami delikatnie gładziłem jej nabrzmiałe i pokryte śluzem wargi. Wkoncu szepnęła: no pokaz mi jak to jest ... Rozchyliłem jej nogi jeszcze szerzej, nakierowałem swoja męskość na jej niewinna dziurkę no i delikatnie ale zarazem zdecydowanie w nią wszedłem. Usłyszałem delikatny i cichy jęk. Szepcząc jej do ucha spytałem czy boli, odpowiedziała ze nie, wiec zacząłem rytmicznie poruszać się w Monice, jednocześnie całowałem się z nią namiętnie i pieściłem jej twarde piersi. Była coraz bliżej szczytu, w pewnym momencie zaczęła krzyczeć, jej ciało pokryło się potem, objęła mnie mocno rękami i wzdychając mówiła: o tak!, tak mi jest dobrze! Nagle jej ciąłem wstrząsnęło, ja w tym samym momencie odpaliłem swoja torpedę w jej wnętrzu. Opadliśmy oboje na kanapę, wtuliliśmy się w siebie i usnęliśmy. Za jakieś dwie godziny obudził nas dzwonek do drzwi, to był Bratek z Katarzyna. Zapytałem gdzie tak długo spacerowali, on spojrzał na skopane łóżko i odpowiedział mi: byliśmy tam gdzie wy. Doskonale wiedziałem o co chodziło, po jego zadowolonej twarzy było widać ze spacer był bardzo ciekawy. Zostaliśmy wszyscy razem do rana. W pewnym momencie Kasia rzuciła pomyśl żebyśmy się wszyscy razem wykapali ... Ale o kąpieli w opowiadaniu "Kasia i Monika II"
__________________
We all know how these things work, so when you hear the beep, go for it...
MacGyver jest offline