- Maestro poprawnie obsługuje zarówno .son jak i .stl i zasadniczo nic ręcznie nie trzeba z nimi robić.
- Maestro jest bardzo wrażliwy na błędy w importowanych asset'ach. Jeśli zgłasza błąd to pewnie są błędy w napisach - zwróć uwagę, że w MSBT ustawia się też rozdzielczość, ilość bitów dla bitmap, style itp. A info 'jakiś błąd' w tym nie pomaga
- osobiście polecam format .stl. Niektórzy uważają, że STL'e przygotowane przez Maestro mają gorszy wygląd - ja różnicy nie widzę, za to zasadniczo skraca się czas przygotowania napisów. W przypadku wykrycia jakiś błędów w tłumaczeniu, czy ortograficznych można je w prosty sposób edytować bezpośrednio w Maestro. STL eksportuje Subtitle Workshop (Spruce Subtitle File).
- Maestro jest programem do authoringu zasadniczo, a nie edytorem napisów, więc siłą rzeczy nie ma pewnych typowych funkcji tych edytorów. Ale to kwestia przyzwyczajenia. Każdy z napisów edytuje się indywidualnie (dbl click). Przesuwa się napisy i modyfikuje ich czas wyświetlania za pomocą myszki na timeline (każdy osobno).