Moim zdaniem czerwona linia nie obrazuje niestety tendencji. Ot, na przykład nie będziemy raczej mieli powtórki z kryzysu (chyba, że lokalnie, co tylko osłabiłoby pozyscję złotego, ale miejmy nadzieję, że nie), a co za tym idzie spadki nie powinny być poniżej poziomu 3,20-3,30. Z kolei okresowe wzrosty cen moim zdaniem mogą wyglądać tak:
Sądzę, że to prawdopodobny scenariusz, szczególnie, że obecnie 95-tka znów sięgnęła niemalże poziomu 4,5 zł. Jeśli się sprawdzi, to jeszcze w tym roku cena benzyny może wzrosnąć powyżej 5 zł/l - czyli tego, którym od ładnych paru lat straszą nas, że lada moment nadejdzie i jakoś nadejść nie może
* Mam nadzieję, Reetou, że nie masz nic przeciwko skorzystaniu przeze mnie z opracowanego przez Ciebie wykresu