jak sie nie da?

to przez to zlopanie Sambuki w Ladku Zdroju sie nabawilem pociagu od czasu do czasu do siorbania anyzowek - pije sie powoli, nie smierdzi, i nie trzeba obalac kielonkow wody jeden z adrugim za poganiajacym wodzirejem - to jest dopiero niesmaczne i jeszcze grozne! upadajac pod stol mozna sobie siniaka nabic!
edit - trzeci raz czytam powyzsze zdanie i zastanawiam sie nad wieloscia mozliwych interpretacji