Jak wyszedłem z kościoła dziś to myślałem, że mnie zwieje... Trafiłem akurat na poryw wiatru, ale troszkę powiewało, nie ma co mówić. Zrobiliśmy sobie z tego tytułu z Anią krótką wycieczkę nad j. Białe, całkiem całkiem
Ale jedno ze zdziwieniem muszę pryznać - rzeczywiście czułem się jak bardzo zimnego wiosennego, a nie chłodnego zimowego dnia.