Właśnie-kupić coś nie problem

gorzej jak trafi się jakiś awaryjny sprzęt

Nie wiem jak to teraz jest z tymi ubezpieczeniami- ja mam 70% zniżki ostatni ''samochód'' jaki miałem to był maluch 3lata temu zły nie był , ale jeśli chodzi o eksploatacje to nie nadaje się na zimę z racji ogrzewania,bo po śniegu idzie dobrze

Mógłbym ostatecznie wziąć nawet jakiegoś ciękusia lub ticka ale nie wiem czy nie były by za słabe na ten odcinek 5km gdzie trzeba dojechać do asfaltu

Teraz obecnie ''jeżdżę'' golfem 3 młodszego brata (zrobił 2 lata temu prawko) ale on opuszcza ''rodzinne gniazdo''tak więc muszę coś kupić na dojazd do pracy-w golfie na naszych dziurach to tylko siada zawieszenia a z resztą jest ok' Kiedyś jak więcej ludzi miało pracę to był pociąg-na stacje mam 900m ale rano to jest tylko szkolny 7.10 więc do pracy za późno . Pozostaje PKS tylko aby nim jechać trzeba dojść na przystanek 5km

latem to spacerek,zimą nie lada wyczyn