Jak masz zamiar jeździć te 5 kilometrów do PKSu, to zapomnij o dieslu, bo się w zimie nie rozgrzeje nawet i palił wcale mało nie będzie. Jak już na miejsce, to można myśleć...
Do wożenia własnej osoby do pracy tylko, to chyba trzeba szukać jakiegoś Seicento z w miarę małym realnym przebiegiem...
Wszystkie okazje, szczególnie takie z internetu, to kaszana. Kumpel sprzedawał Fiata Punto, rzęcha po przejściach, jak dał ogłoszenie wieczorem, to już w nocy dzwonili handlarze, a o świcie go kupili za realną niską cenę, potem na pewno poszedł jako super bryczka.