|
Świetny wyścig:
- przebijanie się mistrzów na punktowane miejsca z końca stawki;
- bardzo widowiskowa walka debiutanta Pietrowa z Hamiltonem;
- świetna jazda, odważne manewry wyprzedzania i zasłużone pierwsze punkty Alguersuariego;
- po tym wyścigu zupełnie inaczej patrzę na Buttona - do tej pory traktowałem jego mistrzostwo jako zasługę tylko i wyłącznie rewelacyjnego bolidu. A tu proszę - na zniszczonych gumach przez 12 okrążeń odpierał ataki Massy, a później Alonso. Szacunek.
- tak się wszyscy naśmiewali z ForceIndia a tu proszę - Sutil swoją jazdą pokazał, że ich bolid jest na poziomie Renault, jeśli nawet nie lepszy.
Było co pooglądać, więc się dziwię jak osoba "zainteresowana" F1 może ocenić wyścig jako nudny. Czego się spodziewa? Że na każdym kółku jakiś kierowca zatrzyma się i odwali striptiz na torze?
|