Zrobiłem dziś 70km.

i jestem zadowolony

golfik brata teraz sobie odpoczywa-musiałem oczywiście w pracy opić autko-a że ja nie piję to brat za mnie nadrabiał

miałem też okazję zaliczyć jedną ''glebę'' na mojej drodze

obejrzałem samochodzik od spodu, i stwierdziłem że oprócz spawanego tłumika i pokancerowanej osłony plastikowej silnika -wszystko jest

W pracy tylko jednemu koledze nie spodobał się mój golf

bo za ładnie wygląda na swój wiek

-koleś jutro przyniesie czujnik lakieru

myślę że to jednak z zazdrości-bo on też ma golfa z 94r.