Cage'a lubię, ale aktorem jest fatalnym. Jeszcze w przeszłości, za czasów Twierdzy (świetny film) czy Conair grał względnie dobrze, ale późniejsze filmy ratowała jedynie fabuła (np. 60 sekund), a jeszcze późniejsze nie ratowało już nawet to

Szczerze mówiąc nie wiem, czemu dalej jest popularnym aktorem, z którym filmy się kręci. Może faktycznie niektórzy są lubiani, pomimo że kunsztem aktorskim na to nie zasługują.