Nie twierdzę, że ta "witamina" nie ma jakiegoś korzystnego działania przeciwnowotworowego, ale cudowne eliksiry znane są od zawsze, jeszcze nikomu nie pomogły, no chyba, że na zasadzie sugestii... Znaczy pomogły - tym co je sprzedawali.
A w erze internetu można szybko rozpowszechnić każdą histerię, teorię spiskową, czy nawet zwykłą bzdurę. Wystarczy mała ilość samozwańczych pożytecznych idiotów, którzy będą coś powtarzać gdzie się da, nawet nie ma możliwości sprostowania tego, bo taka wieść rozwija jak rak...
A jak się zatrudni specjalistów do zapisywania portali bzdurą...
Oczywiście nie piję tu do nikogo, kto się wyżej wypowiadał na temat B17, po prostu taka poranna dygresja...