Idzie przez las zamyślony lew.
Nagle słyszy "POMOCY" za krzaczkami...
Patrzy, a tam słoń leży w dziurze i nie umie się wydostać.
Lew patrzy i mówi " Zaraz Cię wyciągnę.."
Chwyta za trąbę i ciągnie.. "Nie da rady, skocze po jaguara, we dwóch damy radę"
Jak powiedział tak zrobił. We dwóch sobie poradzili.
Tydzień później słoń zastał lwa w tej samej dziurze i postanowił mu pomóc.
Wyciągnął długą trąbę i go wytargał.
Jaki z tego morał?
Jak masz wystarczająco długą trąbę nie potrzeba Ci jaguara