fakt - o tej godzinie to wszyscy spali
nawet Rycho nie dal rady ogniska rozpalic i zniechecony powrocil do barlogu
swoja droga:
my powrocilismy droga okrezna do domu
Zlot niezwykle udany! pogoda piekna!
tym bardziej, ze wyprzedaz garazowa zakonczona sukcesem

no i odzyskalem karte i aku

kto byl ten wie
w dordze powrotnej czarny kot przebiegl nam droge
nie powiem - jako, zem nie przesadny, to zwolnilem

i faktycznie mozna by sie bylo dopatrzec paru sytuacji, ze pareset metrow gdybym byl wczesniej, to moglo by byc cieplo

po paru km kot czarno-bialy przelecial nam znowu droge, wiec urok odczyniony
w kazdym razie:
WIELKIE DZIEKI I DO ZOBACZENIA WKROTCE
zdjecia jutro - dzis tylko winko i lulu