Bogdan Klich za 200 tys. kupuje krówki w moro
Te krówki to muszą kupować już nie od dziś.
Pewien mój snobistyczny znajomy trzyma na biurku taką krówkę z napisem MON już kilka lat - niby, że właśnie przed chwilą wrócił z wizyty... Zawsze miałem ochotę ją zeżreć.
W przedpokoju wisi parasol z napisem NATO - niby niedbale zawieszony, a zawsze tak, aby napis było widać...
Czyli potrzebne takie gażety, aby ludzi głupich tanim kosztem dowartościować.