Powiem tak:
ile razy kupie oryginał to dostaje po tyłku.
Wymagane połączenie z internetem, kody, zabezpieczenia,rejestracje itd.
Dla jednej gry można, ale jak trzeba dla każdej to jest męczące.
Instalowanie śmieci jak Steam. Tak - dla mnie to śmieć i nie życze sobie żeby takie śmieci uruchamiały mi sie w autostarcie i prosiły o zalogowanie się. Tym bardziej że Rockstar też coś takiego wymyślił i nie wiem jak to ma w takim razie wygladać. Każda firma zainstaluje mi swój syf? W trayu 10 ikonek. Uruchamiasz kompa i 10 aplikacji żebrze o zalogowanie się. Porażka.
A pirat działa bez tego wszystkiego...nosteam, nodisc, itd itp w najgorszym wypadku nie ma opcji mutliplayer

Pokażcie mi jedną grę której nie można zassać z torrenta?
Co innego na X360. Kupuje gre i mam z głowy. Moge wydać te 80zł raz na jakiś czas. Gra chodzi i wygląda jak trzeba na dużym telewizorze. Żadnych rejestracji, DRM, instalowania windows live i innych śmieci. Żadnych patchów. Żadnych najnowszych sterowników. Nie mam nawet ochoty przerabiać konsoli. Jedna gra na miesiąc w zupełności mi wystarczy.
Nie mówie o wyższości konsol nad PC bo PC jako sprzęt jest również wspaniałą platformą do gier.
Tylko ta cała otoczka którą firmy stworzyły wokół gier na PC utrudnia granie i zniechęca do zakupu.
Pomijam kwestie optymalizacji gier, jak GTA4. Wygląda beznadziejenie i chodzi również beznadziejnie. Człowiek sie zastanawia gdzie poszła moc całego PCta. Na rozpikselowane tekstury i kilka modeli samochodów na krzyż? Kto to popełnił?
A w Gears of War I grałem na PC, w dwójke na X360 i w obie grało mi sie bardzo dobrze. Może nawet na PC nieco wygodniej (celowanie myszką), tylko to games for windows i znikające zapisy