|
khem khem
czaasey kiedy mogelm sie licytowac z innymi ile gdzie i czeg oju zan szczescie minely - pamietam jednak sylwestra gdzie zdecydowanie przekroczylem dawke smiertelna, andrzejki - oj tam bylo strasznie - srednio litr n alebka i jakies wina
inna sprawa ze mam duza tolerancje na alkohol - a niektore rodzaje znosze bardzo dobrze - wódka nie robi mi nic - w pewnym momencie po prostu zasypiam, i budze sie rano swierzutki i zeski, winsko mnie usypia blyskawicznie, piwo zamula - ale to dopiero po 6-7 - inna sprawa ze wyznaje dewize mojego ojca - "pij synu dobre, albo nie pij i oszczedzaj na dobre" - wiec pijam prawie wylacznie Heinekena, wina ze sredniej polki i wodki do ktorych mam zaufanie
a co do ciebie sniper - mam wrazenie ze ujemna temperatura ci pomogla - niewiele rzeczy trzezwi tak jak mroz
__________________
2 * nec 20WGX2.. o mamo.. oczy za uszy 
nie odpowiadam na pivy z pytaniami jak sie komus wlamac na mail [co za pomysl] i z prosba o pomoc w konfigu czegostam. te czasy sie skonczyly.
|