a propos autostrad - kiedys sluchalem wypowiedzi jakiegos inzyniera, ktory opowiadal, ze za zly stan drog w polsce odpowiadaja politycy
a konkretnie procedura przetargowa
po prostu terminy: przyjecia budzetu na dany rok, rozpisywania przetargow, ich zakonczenia, potem rozpatrzenia protestow, i w koncu samej budowy (jedno z drugiego wynika!) powoduja, ze koniec budowy przypada na jesien/zime
a wtedy, co wie kazdy, nie powinno sie budowac nic, co wymaga robot mokrych
np tu mamy cos o tym
http://roadbond.envtechpoland.com/artykuly,7
a propos wymogow co do klimatu - w niemczech daja rade
w dodatku TANIEJ
znowu nie chce mi sie szukac samych zrodel, wiec podepre sie jakims forum
http://forum.gazeta.pl/forum/w,72,11..._PL_i_DE_.html
i znowu zawyzanie u nas kosztow budowy wynika z procedur przetargowych - ich zlozonosci i koniecznosci, de facto, oszukiwania przez firmy stajace do przetargow
przykladowo niedawno rozmawialem z panem, ktory przez wiele lat startowal i wygrywal przetargi na rozbiorki budynkow
a jego prace zawsze byly najdrozsze

po prostu: na przetargu wycenia sie konkretne elementy pracy
on proponowal ceny absurdalnie niskie, nieoplacalne, niewykonalne
wiec wygrywal
a potem nastepowaly "nieprzewidziane utrudnienia" a te sa zawsze
i nie sa one wyceniane w przetargu (jest to fizycznie niemozliwe), i na tym zarabial
proste? u nas tak