|
Tak mi właśnie przyszło do głowy, że wychodząc od przyczyn można by wymienić problemy finansowe średnio mądrych i problemy finansowe głupich. Średnio mądre jest życie ponad stan (Grecy), bo najpierw żyje się jak panisko, ale potem trzeba to zwrócić. Głupie jest, jak się żyje "wielkopańsko" - nie korzystam z życia, ale się zadłużę, pokazując jaki to ja bogaty jestem. Nie wiem jak na wschodzie, ale w krajach Europy Zachodniej AFAIK nie istnieje odpowiednik powiedzenia "zastaw się a postaw się".
Druga kwestia jest dość prozaiczna - jak zawsze w czasach względnego dobrobytu (no bo przecież nie jest obecnie w Polsce tak najgorzej) ludzie nie widzą nic złego, żeby ojczyznę (sprowadzaną w tym miejscu do organizacji politycznej, żeby to nie brzmiało jak zdrada) okradać do woli. Zagraniczni inwestorzy dobrze wiedzą, że wciąż załatwiając u nas sprawy finansowe warto rozważyć nie opcję "100% wartości do budżetu państwa", a "5% dla urzędnika i 10% do budżetu". Taniej.
Rozmawiałem z oficerem, który jest przeciwny karze śmierci w prawie cywilnym, ale gdy idzie o sprzeniewierzanie publicznych pieniędzy (prywatyzacja zagranicznemu kapitałowi za 10% jest takim) opowiada się za traktowaniem tego jako zbrodnia przeciwko Państwu Polskiemu i karaniem przez sądy wojskowe karą śmierci.
Nie opowiadam się za takim skrajnym rozwiązaniem jak kara śmierci, ale sądzę, że warto by było wprowadzić odpowiedzialność osobistą (finansową i karną) urzędników - w końcu zarządzają majątkiem swojego państwa, a nie czyimś.
Ostatnio zmieniany przez Jarson : 24.05.2010 o godz. 18:52
|