Prawdopodobieństwo padnięcia RAID0 jest 2x większe. Ale nawet nie to jest problemem. Przy padnięciu pojedynczego dysku są spore szanse na odzyskanie większości danych. Przy RAID0 - szanse są bliskie zera.
Moje przemyślenia nad sensem RAID0.
Teraz wolałbym kupić jeden szybszy dysk (Raptora, dobrego SSD czy SAS) zamiast RAID.
Ostatecznie, jak ktoś obrabia duże pliki i potrzebuje szybkości na tymczasowe pliki - to jeszcze może być sens RAID0. Ale to też zależy jeszcze od kontrolera i potrzeb co do szybkości.
Rozsądnym kompromisem między wydajnością a bezpieczeństwem może być RAID0+1 albo RAID5 (ten ostatni to chyba najsensowniejsze rozwiązanie, gdy dla kogoś nie jest szczególnie ważna szybkość zapisu).