"Rasizm stop, stop brutalności policji" - notka z onetu o kolejnych akcjach w związku z zastrzeleniem Nigeryjczyka przez Policję.
Wydaje mi się, że mówienie o rasizmie w kontekście tego zdarzenia, jest właśnie głupkowatym przejawem rasizmu - gdyż brak jakichkolwiek danych świadczących o tym, że do decyzji policjanta przyczynił się kolor skóry zastrzelonego. Sami organizatorzy/pomocnicy protestów (zapewne warszawskie lewaki, sądząc z haseł) od razu założyli, że czarnoskóry musiał być kimś gorszym dla policjanta.
Czarny kolor skóry mógł mieć jednak mimowolny wpływ na policjanta: gdy byłem po raz pierwszy dłużej w rejonie świata, gdzie dominowali inni ludzie niż kaukascy, na dodatek rejon był niestabilny - zacząłem po pewnym czasie odczuwać zmęczenie. Odgadłem, że zmęczenie wynika z większej trudności identyfikacji zamiarów otaczających mnie ludzi. Np. gdy jestem w Polsce czy Niemczech bez problemu i świadomej analizy wyłapuję wzrokiem ulicznego bandziora, złodziejaszka itd, natomiast wśród obcej "rasy" ten zmysł nie działa. Podobny proces mógł zajść u tego policjanta, ale moim zdaniem nie jego to wina.
Z drugiej strony widziałem te grupki czarnoskórych dookoła Dworca Stadion, prawdopodobnie widziałem też zastrzelonego. Zachowywali się oni wyjątkowo niewłaściwie - trudno to wytłumaczyć, ale oni po prostu wśród tych ciężko pracujących handlarzy innej "rasy", wyglądali inaczej: agresywnie, zaczepliwie, stali też zazwyczaj bez wyraźnego zajęcia. Na pewno wrażenie nie wynikało tylko z czarnej skóry, bo nie pierwszy raz na Stadionie widziałem czarnoskórych, widziałem ich już ponad 10 lat temu i tamci nie sprawiali takiego wrażenia, wręcz przeciwnie, na tle azjatyckiej masy wyróżniali się spokojem i schludnością.
Takie samo wrażenie miało dwóch moich kolegów: kilka dni przed zdarzeniem, zgadaliśmy się na ten temat i okazało się, że niezależnie zarejestrowaliśmy obecność tych ludzi i mieliśmy na ich temat identyczne spostrzeżenia.
Albo byli złodziejami albo tylko niewystarczająco przyswoili sobie nasz kod kulturowy i stąd nabawili się problemów.