|
Widziałem identyczne zdarzenie, na Sokolej, więc zapewne to nie był ich jednorazowy wybryk...
Jeszcze dodam, że mówienie p "brutalności Policji", w kontekście śmierci człowieka, kimkolwiek by on nie był, jest przejawem wyjątkowego infantylizmu językowego, a co za tym idzie - myślowego, warszawskich lewaków. "Brutalnie" to może Policja zakuć w kajdanki czy rozpędzić głupią demonstrację a użycie broni ze skutkiem śmiertelnym zasługuje na lepsze określenia.
Przejechało by się lepiej lewactwo pomanifestować na wschodniej granicy, gdzie od 20 lat miliony ludzi są traktowani jak śmieci...
|