|
@ Sobrus - o to właśnie chodzi. Od lat słyszę stękanie (poniekąd w sumie słuszne) jak to samochody przejeżdżające przez Wrocław (i inne miasta) niszczą w nim drogi i że jedyna szansa, żeby sobie z tym poradzić (to jest dla mnie dyskusyjne) to obwodnica. A jak już tak w końcu ma szansę powstać, to pojawiają się pomysły, żeby była płatna. I nawet gdyby jeszcze sam ten fakt zaakceptować (choć dla mnie nie jest do zaakceptowania) to znając polskie realia cena zostanie przywalona tak z kosmosu, że dla dużej części potencjalnych użytkowników będą to dodatkowe koszty nie do przyjęcia. Tym samym dalej samochody będą niszczyły drogi w mieście, kurzyły itp. Dla mnie idiotyzm.
Trochę inaczej to wygląda jeśli obwodnica jest częścią autostrady. Tu trudno mi ustosunkować się do tego we Wrocławiu, bo niby nazywać się ma ona "Autostradowa obwodnica Wrocławia", ale jak widzę miejsce, gdzie ma się kończyć, to nijak to nic wspólnego z autostradą nie ma. Może w przyszłości mieć będzie, ale na teraz jest to tylko obwodnica.
Natomiast czy autostrady powinny być płatne. Pierwsza myśl - w żadnym razie. Płacimy na nie od wielu lat ogromne pieniądze i pomimo nieustannego testowania cierpliwości w oczekiwaniu aż w końcu powstaną, musieć jeszcze raz za korzystanie z naszej własności płacić wydaje mi się delikatnie mówiąc nieuczciwy. Co innego jeśli będzie alternatywa (którą zresztą chyba przepisy przewidują) tzn. płatna autostrada, ale z dostępną darmową dobrej jakości drogą (szybkiego ruchu). Wtedy w porządku.
Dodatkowo jeśli już opłaty to nie w takiej wysokości i nie w takiej formie. Tylko okresowe i dużo mniej odczuwalne. Nie może być tak, że przejazd kilkusetkilometrową trasą w dwie strony staje się poważną częścią budżetu danej podróży.
@ Wawelski
Źródła w sumie też nie znam, ale widziałem to na różnych stronach. Poza tym jest dobry moment na zadanie tego pytania np. Komorowskiemu. To w ogóle bardzo dobry moment na zadawanie takich pytań. Szkoda, że jakoś dziennikarze się do tego nie spieszą..
Co do globalnego rachunku to generalnie masz rację. Różnica jednak jest w tym kto i jak zapłaci. To jest trochę egoistyczne, ale też i prawdziwe. Przykładowo dla osoby, która dużo jeździ samochodem, ale na benzynę, wysokie ceny autostrad są złe, natomiast jeśli zwiększy się akcyzę na gaz to nie zrobi to dla niego różnicy. Dlatego ja tu też patrzę (jak w sumie każdy) ze swojego punktu. I akurat płatne obwodnice uważam za głupotę.
Aha, wspomniałeś o opłatach za wieczyste użytkowanie i podwyżkach. We wspaniałym Wrocławiu (najbardziej zadłużonym mieście w Polsce według najnowszego rankingu) ostatnio roznoszone opłaty wzrosły o.. kilkaset procent (w naszym przypadku o 570). Pozwolę sobie tu tego nie komentować, chociaż jeśli ktoś ma jakieś informacje na temat prawnej strony takich działań, to chętnie coś na ten temat poczytam.
__________________
neverending path to perfection..
|