Swiadkow do domu nie wpuszczam.
Mialem kiedys kolego co te starsze panie zapraszal i z nimi godzinami dyskutowal. On to lubial. Wtedy mieliesmy po 20lat
W sumie to nie wiem kto kogo przekonywal. On nie nalezal do zadnej wiary

Tyle bylo by z moje strony o swiadkach