|
Szkoda. Robertino ciułał sobie te punkty, ciułał pokazując Mercedesowi, że w pojedynkę może im deptać po piętach. Gdyby nie awaria, to co najmniej piąte miejsce było pewne. Szkoda...
Alonso zachował się jakby to jego pierwszy wyścig w F1 był, przegrał go na własną prośbę. W tym Ferrari boją się mu powiedzieć 'wracaj za Kub'?
Pięknie Sutil przyblokował Vettela na kilka okrążeń.
Po wczorajszej historii ze zdjęciem Markowi nowego skrzydła dla SV, jakoś nie współczułem mu przebicia gumy na starcie. Chociaż nie powiem, później świetnie pojechał wdrapując się z 24 na 7 miejsce. Miał chłopak farta (SC) w tym swoim niefarcie.
|