|
Jeśli wierzę, że istnieje Szatan i jego jedynym celem jest zaszkodzić jak największej liczbie ludzi odciągając ich od Boga - a wierzę - to oczywistym jest, że będę widział zagrożenie tam, gdzie wykorzystuje się jego symbole, czy motywy. Bo niby skąd mam wiedzieć, czy to tylko przypadek, czy celowe działanie któregoś z organizatorów, że w nazwie festiwalu jest odniesienie do piekła?
Tak jak piszesz - jeśli nasze poglądy się różnią, to zupełnie różna będzie interpretacja faktów. Nie poszedłbyś na koncert organizowany przez IRĘ i nazwany "die, fucking UK friends", bo wiedziałbyś, że to realne zagrożenie. Ja też bym nie poszedł. Ja w istnienie Szatana wierzę tak samo, jak w istnienie IRA i dlatego nie idę tam, gdzie jest jakiś z nim związek, choćby nawet w nazwie.
Ostatnio zmieniany przez Jarson : 15.07.2010 o godz. 18:17
|