Nero nie używałem od.... dawna i śladu po tym programie ani w systemie, ani na dysku, ani w mojej pamięci nie ma
Nortona tu nie instalowałem, więc to też nie to.
Problem już rozwiązałem, ale przyczyny dalej nie znam. Zainstalowałem system jeszcze raz i teraz o dziwo jest w porządku. Jest tylko jedna rzecz, którą zmieniłem podczas tych dwóch instalacji i to wskazywałoby na nią - aktualizacje Windowsa. Wcześniej pozwoliłem, żeby system od razu je sobie ściągnął i zainstalował, teraz nie zaznaczyłem tej opcji i pozostał 'goły' system. Jak widać nie jest to złe rozwiązanie i chyba jednak przy nim pozostanę.
Przy okazji - czy w najnowszej Operze zmieniono coś z polami na stronie szybkiego wybierania? Mam wrażenie, jak by były trochę 'spłaszczone' i szczerze mówiąc niezbyt mi się to widzi. Da się powrócić do poprzedniego wyświetlania?