Mam jeszcze poprzedni... Którego nie reklamowałem (jeszcze mogę) tylko dlatego, że mam na nim dość istotne dla mnie dane, których sam nie potrafię odzyskać. A że się da przekonałem się oddając na sprawdzenie do jednej z firm. Tylko, że koszt jest do ich wartości w żaden sposób nieadekwatny, więc odłożyłem na półkę, z nastawieniem, że może coś kiedyś wymyślę (albo znajdę tańszą usługę).
Teraz mam ten kolejny.. Tym razem wszystkie dane mam na bieżąco archiwizowane, więc to problemem nie jest. Właściwie (jak chyba pisałem wcześniej) nie mam tylko dostępu do jednej partycji z muzyką, więc na dobrą sprawę, mogę jej po prostu nie używać. Boję się tylko, że coś padnie dalej, a tego wolałbym uniknąć..
A może Komputronik daje dysk zastępczy..?