|
Z XP to pod górkę z pena. Kilka dni straciłem - nie udało się. To znaczy da się zrobić bootowalny i działający - ale na zasadzie płyty, czyli nie da się zainstalować niczego i zmiany nie są zapamiętywane.
Widziałem opisy, że niby się da, niby robiłem wg tych manuali - ale mi się nie udało.
IMO sensowne wyjścia są dwa:
1. (e)SATA - można wyciągnąć kabelek na zewnątrz i z zasilaniem, i z danymi albo zamontować panel (ja sobie chwalę Akasa All-In-One).
2. Odpalić z dysku USB linuxa (może znajdzie się dystrybucja live, co "z pudełka" ma zainstalowaną maszynę wirtualną?) a pod nim maszynę wirtualną z XP. Ale to nie do wszystkich zastosowań się nada, ze względu na wirtualizację. Ale za to nie ma problemu z odpalaniem na dowolnym komputerze.
__________________
Ludzie tak bardzo lubią oszukiwać się wzajemnie, że wymyślili rząd, by robił to za nich.
WAŻNE
|