Podgląd pojedynczego posta
Stary 08.08.2010, 08:14   #6
andrzejj9
the one
CDRinfo VIP
 
Avatar użytkownika andrzejj9
 
Data rejestracji: 08.12.2002
Lokalizacja: Wrocław
Posty: 17,901
andrzejj9 jest świetnie znany wszystkim <550 - 649 pkt>andrzejj9 jest świetnie znany wszystkim <550 - 649 pkt>andrzejj9 jest świetnie znany wszystkim <550 - 649 pkt>andrzejj9 jest świetnie znany wszystkim <550 - 649 pkt>andrzejj9 jest świetnie znany wszystkim <550 - 649 pkt>andrzejj9 jest świetnie znany wszystkim <550 - 649 pkt>
Cytat:
Napisany przez Berion Podgląd Wiadomości
Do czego Ci te programy? Nie wiesz gdzie masz swoje dane? Kompletnie nie rozumiem idei stojącej za aplikacjami do backupu. Nie wiem, może to wynika z organizacji danych? Ja mam wszystkie swoje na innej partycji niż systemowa, razem z programami, które u mnie są bez wyjątku portablowe (także nie muszę się mordować z ich konfiguracją, instalacją, wpisywaniem kilometrowych kluczy i jakby tego było mało to jeszcze rejestracją online...).

Po za tym świetnym program do robienia kopii dysku/partycji jest CloneZilla.

Programy to nie problem, ale wszystkie dane raczej trudno jest mieć w jednym miejscu. Załóżmy nawet, że 'surowe' dane (w sensie np. pliki, nad którymi pracujemy i które sami tworzymy) tak, ale np. mail z programu pocztowego, zakładki z Opery, archiwum z komunikatora? To wszystko znajduje się w różnych miejscach i ewentualnie część można spróbować zapisywać gdzie indziej, ale nie wszystko.

A z kolei wszystkie aplikacje portablowe to wydaje mi się trochę utrudnianie sobie życia.



Cytat:
Nie rozumiem też na co Ci programy do odzyskiwania danych jak szukasz dwóch plików, które nie zostały usunięte z tablicy. Lokalizację i ich nazwy chyba znasz, no więc czy nie lepiej jest odpalić np. Linuksa livecd i po prostu je skopiować? Jeśli dysk przymula, a masz duże zagnieżdżenie to skopiuj z terminalu.

Na mój rozum utrudniasz sobie życie jak tylko się da.

Po to, ponieważ ani do tych plików, ani w ogóle do partycji, gdzie się znajdują, nie ma dostępu. Linuxa LiveCD próbowałem, ale on również nie potrafi otworzyć tej partycji. Może da się coś pokombinować, ale ja takich metod nie znam, bo Linuksem dokładniej nigdy się nie bawiłem.

Z kolei program, o którym wspominałem, właściwie jako jeden z niewielu spod Windowsa był w stanie w oknie dosowym do tych danych dotrzeć i je kopiować. Fakt, że w wyjątkowo nieuporządkowany sposób, ale też trudno w takiej sytuacji być zbyt wybrednym.


Cytat:
Pliki Worda (przynajmniej *.doc, do *.docx nie zaglądałem nigdy) możesz podejrzeć czymkolwiek, po prostu będziesz mieć przeplecione litery różnymi znakami, które odpowiadały za łamanie linii, formatowanie, ramki itp.
Próbowałem różnymi (WordPad, Notatnik, specjalny program do odzyskiwania), ale bez efektu - właściwie tylko jeden plik, którego nie wczytał sam Word, udało mi się otworzyć (z kilkudziesięciu). Niewykluczone, że to w ogóle nie są pliki Worda, tylko tak nazwane przez program do odzyskiwania danych.






@ Andy

Nie próbowałem jeszcze z powodów, które opisałem poprzednio. Ale jeżeli piszesz, że jest szansa, to mogę spróbować. I tak odzyskiwanie danych się przerwało, bo gdzieś tak po 29 godzinach system się zawiesił. Tak więc jestem otwarty na nowe propozycje.

-----EDIT

Jeszcze raz spojrzałem na twój sposób. Wydaje mi się, że jest to to samo, czego chciałem wcześniej spróbować (przekopiowanie kopii tych 5 plików systemowych). Problem jednak w tym, że z poziomu konsoli do odzyskiwania (i właściwie z jakiegokolwiek poziomu) nie mogę wejść na dysk C. Po prostu nie ma do niego dostępu. Jedynie wspomniane programy do odzyskiwania są w stanie odczytać z niego jakieś dane.
__________________


neverending path to perfection..

Ostatnio zmieniany przez andrzejj9 : 08.08.2010 o godz. 08:17
andrzejj9 jest offline   Odpowiedz cytując ten post